piątek, 7 lutego 2014
Na rowerze zimową porą
Zima nie zima, mróz nie mróz
a my na rowerze jeździmy normalnie chociaż trochę ostrożniej,
bo wozi na lewo i na prawo :-)
Tzn.,że przednie i tylne koła ślizgają się na prawo i lewo. Czasami.
Z rozpędu wjechałam na lodowisko pokryte śniegiem
i tak jadąc mówiłam do siebie :
- Co ja robię, co ja robię , zabiję się ....
I tak gadając przejechałam szczęśliwie,
ale teraz uważam na co wjeżdżam :-)))
Ubieramy się ciepło, kaptury na głowę, zapięci pod szyję,
przeźroczyste okulary zakrywające pół twarzy
i chroniące oczy przed wiatrem i mrozem.
Jestem zaskoczona , bo po raz pierwszy w życiu jeżdżę całorocznie na rowerze...
Tutaj na zdjęciu pojechalismy do marketu budowlanego na drugi kraniec Elbląga.
Czekam na wiosnę ciągle...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz